Putin odwiedził kolegę-dyktatora. Mają w planach wspólne „ćwiczenia”...
Władimir Putin przybył wczoraj wieczorem na Białoruś z dwudniową wizytą, podczas której ma przedyskutować z Alaksandrem Łukaszenką - jak informują rosyjskie media cytowane przez Reutera - "kwestie bezpieczeństwa, w tym wspólnych ćwiczeń wojskowych" oraz współpracy gospodarczej.
Po przylocie do Mińska Putin oświadczył, że jednym z tematów rozmów z Łukaszenką ma być"druga faza ćwiczeń z bezpośrednim udziałem naszych białoruskich przyjaciół i kolegów w sferze wojskowej".
Jak informują media rosyjskie, ćwiczenia te przewidują wykorzystanie taktycznej broni nuklearnej.
Reuter przypomina, że rosyjskie ministerstwo obrony informowało wcześniej, że rosyjska armia rozpoczęła "pierwszą fazę ćwiczeń" symulujących wykorzystanie taktycznej broni nuklearnej. Ma to być odpowiedź na "wojownicze wypowiedzi" zachodnich przywódców", w tym prezydenta Francji Emmanuela Macrona, które Kreml uważa za zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji.
Zdaniem ekspertów wojskowych, na których powołuje się Reuter, celem tych ćwiczeń jest także ostrzeżenie Zachodu aby nie angażował się bardziej w wojnę na Ukrainie, która otrzymuje zachodnią broń i wsparcie wywiadowcze.
Najnowsze
Dramat w stolicy Tajlandii. Pożar w pubie zabił co najmniej 27 osób
Bocheński ostro o relacjach z Ukrainą. „Muszą zostać zmuszeni do przyznania prawdy”
Bulwersujące nagranie. Buda ujawnia: jej autorem jest radna Trzeciej Drogi