To świetny przykład dla starszych osób! Nie dała się podejść oszustowi...
Kobieta wypłaciła pieniądze z banku na polecenie oszusta podającego się za funkcjonariusza. Uznała jednak, że skoro według rozmówcy, to akcja policyjna, pieniądze przekaże, ale tylko na terenie komisariatu. Dzięki zdrowemu rozsądkowi kobieta nie straciła kilkunastu tysięcy złotych, bo na komisariacie prawdziwi policjanci wyjaśnili jej, że mogła stać się ofiarą oszustwa.
Około południa na telefon stacjonarny kobiety zatelefonował mężczyzna i oświadczył, że przesyłka poczty polskiej adresowana na nią, została źle opisana. Następnie do kobiety zatelefonował inny mężczyzna i oznajmił, że jest policjantem z biura śledczego. Stwierdził, że pieniądze, które kobieta ma w bankach są zagrożone i należy je szybko wypłacić.
Kobieta otrzymała też wskazówki, że całą kwotę musi przekazać innemu funkcjonariuszowi. Mężczyzna wyjaśnił, że z pieniędzy mają zostać zebrane odciski palców, bowiem, jak przekonywał swoją ofiarę, pracownicy banków działają w grupie przestępczej. Kobieta uwierzyła w tę wymyśloną historię i wypłaciła swoje oszczędności.
Do kobiety ponownie zadzwonił telefon. Mężczyzna poinformował ją, że pieniądze ma przekazać funkcjonariuszowi Policji, który do niej podejdzie. Kobieta bardzo przytomnie oświadczyła jednak, że skoro to akcja Policji, to trzeba udać się na komisariat i tam przekazać gotówkę.
I to dzięki rozwadze kobieta nie straciła oszczędności życia. Bowiem to prawdziwi policjanci w komisariacie, do którego przyszła kobieta wyjaśnili jej, że mogła stać się ofiarą oszustwa. Obecnie policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy.
Przypominamy, że policjanci nigdy nie proszą o pieniądze, ani też nie informują o prowadzonych akcjach.
Najnowsze
Dramat w stolicy Tajlandii. Pożar w pubie zabił co najmniej 27 osób
Bocheński ostro o relacjach z Ukrainą. „Muszą zostać zmuszeni do przyznania prawdy”
Bulwersujące nagranie. Buda ujawnia: jej autorem jest radna Trzeciej Drogi